Anoreksja – wymysł dzisiejszej młodzieży?

Anoreksja – wbrew utartej opinii – nie jest współczesną fanaberią dorastających dziewcząt, które chcą przybliżyć się do kreowanego w mediach ideału. Jadłowstręt psychiczny to poważna choroba, która nieleczona prowadzi do śmierci. W artykule tym chciałabym obalić kilka powszechnych mitów, które dotyczą tego zaburzenia.

Po pierwsze – nie jest prawdą, jakoby anoreksja była „tworem” naszych czasów, napędzanym przez wszechobecny kult szczupłej sylwetki. Mimo, że termin „anorexia nervosa” pojawił się w literaturze medycznej prawie sto lat temu, tak naprawdę jest to zjawisko znane od stuleci. Pierwszy zapis historyczny (z 895 roku!) dotyczy pewnej wieśniaczki o imieniu Friderada, która narzuciwszy sobie surowy post i ciężko pracując – doprowadziła swój organizm do skrajnego wycieńczenia. Jak wiele kobiet żyjących w epoce średniowiecza – Friderada wierzyła, że umartwianie własnego ciała przyniesie jej życie wieczne. Według źródeł historycznych, na anoreksję cierpiała również Joanna D’arc (XV wiek) i św. Katarzyna (XIV w.), która podobno żywiła się jedynie łyżką ziół dziennie, a gdy została zmuszona do przyjęcia większej ilości pokarmu – wkładała do ust patyki i wymiotowała. Osoby, które wieki temu siłą woli powstrzymywały się od jedzenia, były powszechnie adorowane, podziwiane, a niektóre po śmierci zostały wyniesione na piedestał i ogłoszone świętymi. Kiedyś nazywano je ascetami, dziś – osobami chorymi psychicznie…

Po drugie – anoreksja nie jest domeną wyłącznie kobiet – dotyczy bowiem obu płci. Prawdą jest, że kobiet cierpiących na jadłowstręt jest o wiele więcej niż mężczyzn, jednak wynik ten może być w pewnym stopniu zafałszowany – mężczyźni bowiem o wiele rzadziej zgłaszają się do lekarza, zaś wychudzony przedstawiciel płci męskiej rzadko budzi podejrzenia o zaburzenia odżywiania. W mediach raczej nie promuje się wizerunku wychudzonego chłopca, więc zrzucanie winy na społeczno-kulturowe wzorce jest zdecydowanie zbyt dużym uproszczeniem – anoreksja jest bowiem problemem złożonym, o wieloczynnikowej genezie (wkrótce zamierzam rozwinąć ten wątek).

Po trzecie – anoreksja nie jest chorobą nastolatek z bogatego domu. Faktycznie kilkadziesiąt lat temu zdecydowana większość przypadków jadłowstrętu dotyczyła osób pochodzących z zamożnych rodzin. Obecnie notuje się taką samą liczbę zachorowań wśród osób z domów średnio zamożnych, lub nawet biednych. Nie ma także różnicy w częstości występowania zaburzenia wśród ludzi mieszkających na wsi i w miastach.

Po czwarte – nie jest prawdą, że anoreksja występuje wyłącznie w krajach wysokorozwiniętych, w których jedzenia jest pod dostatkiem, a „ludziom przewraca się w głowach od nadmiaru dóbr”. Zaburzenie to występuje również w kulturach nieindustrialnych, aczkolwiek jego obraz jest nieco inny – nie towarzyszy mu bowiem lęk przed byciem grubym, a jest bardziej podobne do depresji. To prawda, że zdarza się tam rzadko, bo trudno mówić o odmawianiu sobie siłą woli jedzenia, jeżeli nie jest ono dostępne…

Na koniec warto dodać, że jadłowstręt psychiczny jest CHOROBĄ, a nie wynikiem przekory, buntu, czy złośliwości – osoba cierpiąca na anoreksję nie potrafi „przestać” i potrzebuje profesjonalnej pomocy – lekarza, psychologa i dietetyka.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s