Nieudane duety

Wielu z nas w trosce o zdrowie wybiera wysokowartościowe produkty, jednak nie wszyscy mamy świadomość, że ich nieumiejętne połączenie może zaowocować utratą wielu cennych składników pokarmowych, a nawet – powstawaniem związków niebezpiecznych dla organizmu. Przyjrzyjmy się zatem niektórym faktom…

Spożywanie owoców i warzyw bogatych w witaminy A, D, E i K, przy jednoczesnym braku obecności tłuszczu w posiłku zaowocuje ich nieprzyswojeniem przez organizm (witaminy te rozpuszczają się w lipidach).

Zielony ogórek jest siedliskiem askorbinazy – enzymu, który niszczy witaminę C. Utlenia ją na tyle skutecznie, że już parę mililitrów soku z ogórka pozbawi zupełnie witaminy C pięć kilogramów pomidorów. Unikajmy więc łączenia ogórka z warzywami bogatymi w tę witaminę: papryką, pomidorem, kapustą i pietruszką. Nie obawiajmy się natomiast ogórków kiszonych – askorbinaza jest już w nich nieaktywna, co więcej – jedna z bakterii biorących udział w procesie kiszenia wytwarza dużo witaminy C i kiszone ogórki są w nią bardzo bogate.

Liście herbaty zawierają glin, czyli pierwiastek, który przyczynia się do powstania choroby Alzheimera. W samym naparze jest on nieprzyswajalny przez organizm, jednak dodawanie do niego cytryny zmienia nieprzyswajalny glin w łatwo wchłaniany cytrynian glinu… W trosce o swoją pamięć dodajmy więc cytrynę do szklanki wody 🙂

Szpinak – warzywo bogate m.in. w żelazo i witaminy – zawiera również kwas szczawiowy, który w pewnym stopniu jest wchłaniany i odkładany w narządach wewnętrznych. Możemy zapobiec takiemu obrotowi spraw dodając do szpinaku produkty bogate w wapń (jogurt, śmietana, ser). Wapń połączy się z kwasem, zapobiegając jego odłożeniu się. Kwas szczawiowy występuje także w szczawiu (stąd jego nazwa) i rabarbarze.

Nie powinno się łączyć ryb z warzywami zawierającymi goitrogeny (brokuły, kalafior, kapusta, brukselka). Substancje te blokują przyswajanie jodu, który jest cennym składnikiem ryb morskich, odpowiadającym m.in. za właściwe funkcjonowanie tarczycy.

Kontrowersyjny smak kminku sprawia, że jest on przyprawą niechętnie konsumowaną przez wielu z nas. W niektórych przypadkach warto jednak się przełamać, ponieważ kminek poprawia trawienie i skutecznie zapobiega wzdęciom – jego dodawanie do kiszonej kapusty wydaje się więc jak najbardziej uzasadnione…

Jogurty, maślanki i kefiry słyną ze swego dobroczynnego oddziaływania na bakterie flory jelitowej (regulują wypróżnienia, zapobiegają wzdęciom itd). Tracą jednak te właściwości po ogrzaniu (gdy np. dodajemy jogurt do gotującej się zupy), bo wysoka temperatura zabija małe organizmy, które odpowiadają za ich korzystne działanie.

Szałwia (w postaci naparu) z bardzo dobrym skutkiem wykorzystywana jest w leczeniu chorób jamy ustnej: zapalenia dziąseł, stanów zapalnych błon śluzowych i gardła (działa odkażająco i ściągająco). Napar z szałwii nie powinien jednak być połykany, ponieważ zioło to zawiera neurotoksyczny związek o nazwie tujon. W dużych dawkach może prowadzić do otępienia, a także wykazywać działanie poronne, wymiotne, powodować bóle brzucha, przyspieszone bicie serca i utratę przytomności.

Jednym z najcenniejszych składników czerwonego mięsa jest żelazo (słynące ze swego dobroczynnego działania na układ krwionośny). Natomiast garbniki zawarte m.in. w winie i herbacie ograniczają wchłanianie tego pierwiastka w przewodzie pokarmowym.

Częste spożywanie pomidorów z produktami nabiałowymi (np. z twarogiem), może doprowadzić do bolesnej choroby stawów. Zawarte w pomidorach kwasy (cytrynowy, jabłkowy, chlorogenowy i kumarynowy), łączą się z wapniem tworząc nierozpuszczalne kryształki, które odkładają się w stawach i doprowadzają do powstania stanów zapalnych wywołujących silne bóle.

Zalewanie kawy i herbaty wrzątkiem skutkuje zniszczeniem wielu cennych składników odżywczych. Najbardziej odpowiednia temperatura do ich zaparzania to 75 (w przypadku białej i zielonej herbaty) do 90 stopni Celsjusza (kawa).

Podobnie wygląda sytuacja w przypadku miodu – dodawanie go do gorącej herbaty nie ma większego sensu, gdyż traci swoje właściwości już w temperaturze powyżej 40 stopni. Znajomy pszczelarz zdradził mi, że kiedy będziemy w stanie utrzymać szklankę w dłoniach bez uczucia dyskomfortu – oznacza to, że możemy już osłodzić ją miodem bez obaw o jego wartości odżywcze.

Polacy systematycznie spożywają niedostateczne ilości wapnia – jest to jeden z nielicznych składników, który powinien być uzupełniany suplementami. Jednakże łykanie pastylek i popijanie ich wodą nie załatwi sprawy, ponieważ do wchłonięcia i wykorzystania wapnia konieczna jest obecność witaminy D – ta zaś rozpuszcza się tylko w tłuszczach. Sięgając po tabletkę zadbajmy więc, by wkrótce przed/po jej zażyciu skonsumować produkt bogaty w wit.D i tłuszcz (ryby, jajka, masło, ser, mleko).

Na zdrowie!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s