Pasta Budwig lekiem na wszystko?

Dziś chciałabym się podzielić swoim stosunkowo niedawnym odkryciem, które (mam nadzieję) pozwoli mi – i zainteresowanym czytelnikom – cieszyć się zdrowiem i wigorem przez długie lata. Wszystko za sprawą niezwykłej pasty, która była wynikiem wielu lat badań znakomitej niemieckiej uczonej.

Zacznijmy od naszkicowania sylwetki dr Johanny Budwig. Uzyskała ona tytuł doktora w dwóch dziedzinach: biochemii i w zakresie nauk przyrodniczych. Ukończyła również (z celującymi wynikami) farmację, fizykę, botanikę, biologię i medycynę. Opublikowała 11 książek, a za swoje odkrycia naukowe była aż siedem razy nominowana do Nagrody Nobla.

Prowadziła własną klinikę, w której (dzięki odpowiednio zaordynowanej diecie) aż 90% pacjentów z nowotworami w stanach krytycznych, którym lekarze odebrali już jakiekolwiek nadzieje na przeżycie, zostało wyleczonych. Jej dietetyczna terapia była niezwykle skuteczna także w przypadku innych poważnych schorzeń, takich jak: miażdżyca, artretyzm, astma, wrzody, cukrzyca, stwardnienie rozsiane, stłuszczenie wątroby, depresja, choroba Alzheimera, problemy dermatologiczne, alergie i wiele innych.

Dotychczas w żadnym badaniu nie udało się zakwestionować zdrowotnych walorów diety opracowanej przez niemiecką uczoną, co więcej – kolejne opracowania naukowe dostarczają dowodów na jej skuteczność.

Dr Budwig zmarła w wieku 94 lat, do końca wierna swoim ideałom. Gdyby nie wypadek, jakiemu uległa zimą 2002 roku, być może jeszcze dziś wygłaszałaby swoje fascynujące wykłady.

Zalecenia dietetyczne dr Budwig są stosunkowo proste: należy spożywać dużo świeżych warzyw i owoców, nieoczyszczonych ziaren zbóż, ryb i produktów fermentacji mlekowej (kefiry i jogurty). Zakazane są produkty smażone, tłusty nabiał, rafinowane i uwodornione tłuszcze (oleje, margaryny, majonez) i cukier.

Prawdziwy sekret tkwi jednak w odpowiednio przyrządzonej paście, na którą składają się tylko 2 produkty: nieoczyszczony, tłoczony na zimno olej lniany* i chudy twaróg.

*Olej taki można dostać jedynie w aptekach – musi być przechowywany w lodówce i ma krótki okres ważności (około miesiąca). Przeanalizowałam składy różnych dostępnych olejów i pod względem proporcji kwasów tłuszczowych omega-3 do omega-6 i najlepszy wydaje się ten:olej_lniany_budwigowy

W czym tkwi sekret pasty? Zobaczmy, co pisze na ten temat sama badaczka:

„Labilny atom wodoru grupy tiolowej, w połączeniu z bogatym w energię układem pi-elektronów kwasu cis linolowego lub linolenowego, lub innych wielonienasyconych kwasów tłuszczowych, jest warunkiem utworzenia mostka wodorowego lipoproteiny o podniesionym poziomie energii, co jest niezbędne dla całej wymiany elektronów w żywych komórkach”. (Dr Johanna Budwig „Cancer. The Problem and the Solution”, str. 102)

Okej, to było trudne 😉

Podsumowując – olej lniany (niezwykle bogaty w korzystne kwasy omega-3) i chudy twaróg (źródło białka i siarki, która jest ważnym składnikiem wszystkich tkanek) powinny być spożywane razem – ich synergistyczne działanie sprawia, że w organizmie uruchamiane są korzystne procesy biochemiczne. Pasta białkowo-olejowa jest szybko i efektywnie przyswajana w układzie pokarmowym i inicjuje szereg prozdrowotnych przemian. Ma działanie przeciwnowotworowe, spowalnia starzenie się komórek, hamuje stany zapalne, zmniejsza ryzyko zawału itd.

SPOSÓB PRZYRZĄDZANIA PASTY:

Osoby chore: zmiksować 6-8 łyżek oleju z 12,5 dag (pół kostki) chudego twarogu.

Osoby zdrowe (profilaktycznie): zmiksować 2-4 łyżki oleju i 12,5 dag twarogu.

Oba składniki powinny być miksowane (blenderem z nożykami, a nie klasycznym ubijakiem) przez około 5 minut. Do pasty można dodać trochę jogurtu lub kefiru w celu uzyskania właściwej konsystencji.

Następnie możemy ją spożywać w klasycznej postaci, lub dodać do niej ulubione składniki: owoce, miód, cynamon, szczypiorek, pietruszkę, czosnek lub ziołowe przyprawy. Pasta będzie znakomitym dodatkiem do muesli, sosów, może być także wykorzystywana do smarowania pieczywa. Przechowywana w lodówce – jest zdatna do spożycia przez 48h.

Smacznego 🙂

*Miałam wiele wątpliwości dotyczących zamieszczenia tego artykułu; zdaję sobie sprawę z faktu, że prezentowane w nim treści mogą wydawać się kontrowersyjne i niedorzeczne w świetle współczesnej „tabletkowej” medycyny, jednak po wnikliwym przeanalizowaniu dostępnej literatury oraz optymistycznych wypowiedzi na forach – zdecydowałam się to uczynić. Sama od pewnego czasu skrupulatnie miksuję olej i twaróg i choć nie jestem miłośniczką smaku tradycyjnej pasty – nie odważyłabym się prezentować na swojej stronie zaleceń, których nie przetestowałam najpierw na sobie. Sceptycy mogą potraktować ten artykuł jako swoistą „ciekawostkę przyrodniczą” 😉

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s